Pokazuje: 31 - 40 of 41 WYNIKÓW
malarstwo

Konie

Nie jest tak, że od zawsze kocha­łam Micha­łow­skie­go. Wyda­je mi się, że to arty­sta, któ­re­go albo ktoś bar­dzo lubi albo wręcz prze­ciw­nie, cho­ciaż mogę się w tej kwe­stii mylić (nie mówię, że nie ;)). Na począt­ku mojej dro­gi histo­­ry­cz­no-sztu­cz­nej i w zasa­dzie przez zna­ko­mi­tą jej więk­szość (czy­li zale­d­wie kil­ka lat) potwor­nie nie lubi­łam malar­stwa Michałowskiego. … 

malarstwo

Koniec focha

Nastą­pił kres moje­go gnie­wa­nia się na blo­go­wy ser­wis i rekla­my, więc korzy­sta­jąc z wol­ne­go cza­su oko­­ło-świą­­te­cz­ne­­go roz­my­śla­łam nad tym, co moż­na by tu wrzu­cić i przy­po­mnia­ło mi się, że nie tak daw­no temu na wykła­dzie ogrom­ny zachwyt wywo­ła­ły u mnie szki­ce Dela­cro­ixa. Zwłasz­cza moją uwa­gę przy­kuł dzien­nik pro­wa­dzo­ny przez arty­stę pod­czas podró­ży, w któ­rym zapisywał … 

malarstwo

Tahiti

Dziś nie­co egzo­tycz­ne tema­ty, bo prze­no­si­my się aż na Tahi­ti. W związ­ku ze zmia­ną minia­tur­ki na fejs­bu­ku, pra­gnę przy­bli­żyć uży­ty tam frag­ment obra­zu. Jest to dzie­ło Pau­la Gau­gu­ina, fran­cu­skie­go mala­rza, nazwa­ne Trzech Tahi­tań­czy­ków. Arty­sta, któ­ry po wie­lu przej­ściach osie­dlił się w koń­cu na wyspie Poli­ne­zji Fran­cu­skiej, Tahi­ti, (była to jego dru­ga podróż tam­że) malo­wał lokal­ną społeczność … 

malarstwo

Japonia

W dzi­siej­szym wpi­sie chcia­łam wspo­mnieć o arty­ście, któ­ry bli­ski jest memu ser­cu, bowiem mię­dzy inny­mi z jego powo­du uda­ło mi się ukoń­czyć liceum. Mia­no­wi­cie, two­rząc pra­cę dyplo­mo­wą, dopu­ści­łam się pro­fa­na­cji jed­ne­go z jego dzieł, któ­re­go motyw umie­ści­łam na brzu­ś­cu stiu­ko­wej wazy. Cho­dzi oczy­wi­ście o nie­sa­mo­wi­cie zdol­ne­go japoń­skie­go drze­wo­ryt­ni­ka, zwą­ce­go się na pew­nym eta­pie swej artystycznej … 

malarstwo

Rysunki

Daw­no nie było tu nic nowe­go, ale nie dla­te­go, że już mi się znu­dzi­ło, a po pro­stu cza­su tro­chę brak :) Wra­cam dziś, nie obie­cu­jąc jed­nak, że szyb­ko poja­wi się coś kolej­ne­go. Na ostat­nim wykła­dzie z histo­rii sztu­ki nowo­żyt­nej, któ­ry był w zasa­dzie o niczym, zain­te­re­so­wał mnie temat Jeana Anto­ine Wat­te­au. Twór­ca ten jest prekursorem … 

malarstwo

Procesja!

Jako, że dzień dziś w kul­tu­rze chrze­ści­jań­skiej świę­ty, tema­tycz­nie dopa­su­ję się do wsze­la­kich pro­ce­sji odpra­wia­nych. Sko­ro pro­ce­sje, to prza­śność… A prza­śność jakoś koja­rzy mi się z Rosją i wszę­do­byl­ski­mi dywa­na­mi na ścia­nach. W obra­zie, o któ­rym dziś chcia­łam wspo­mnieć co praw­da nie ma ścian, ale da się wyczuć nut­kę swoj­skie­go, wschod­nie­go kiczu. Nie, żebym coś … 

malarstwo rzemiosło artystyczne

Kolorowe okna

Jest pew­ne miej­sce, któ­re znam tyl­ko ze zdjęć, a któ­re wpra­wia mnie w nie­praw­do­po­dob­ny zachwyt. Miej­sce ma śre­dnio­wiecz­ny rodo­wód, co w pew­nym sen­sie ów zachwyt może tłu­ma­czyć, jeśli zna się moje upodo­ba­nia i wie się, że darzę ten okres w sztu­ce spo­rą dozą uczu­cia. Witra­że w kate­drze Naj­święt­szej Marii Pan­ny w Char­tres, o któ­rych chciałabym … 

malarstwo

Byki i jelenie

Dziś tro­chę pre­hi­sto­rii, a mia­no­wi­cie kil­ka słów o sztu­ce naj­daw­niej­szej odna­le­zio­nej w jamach Lascaux. Fran­cu­ska jaski­nia zosta­ła przy­pad­ko­wo odkry­ta przez kil­ku chłop­ców w 1940 roku. Oka­za­ło się, że w swym wnę­trzu, skry­wa malo­wi­dła pocho­dzą­ce z okre­su pale­oli­tu. W 1948 roku gro­tę otwar­to dla zwie­dza­ją­cych, jed­nak już w 1955 naro­bi­li oni dużo szkód (poprzez np. oddy­cha­nie!), więc … 

malarstwo

Wyspa z punktów

Będąc świe­żo po obej­rze­niu Bar­ba­rel­li (któ­rą ser­decz­nie pole­cam wszyst­kim fanom dzi­wactw jak np. ludzie jadą­cy na nar­tach cią­gnię­tych przez płaszcz­kę z rogiem), przy­po­mniał mi się pewien obraz, któ­ry poja­wił się na samym począt­ku fil­mu. W sce­nie, gdzie Jane Fon­da ścią­ga swój kosmicz­ny ska­fan­der, w tle widać para­wan z repro­duk­cją obra­zu Nie­dziel­ne popo­łu­dnie na wyspie Gran­de Jat­te, o którym … 

malarstwo

Mumie i ich twarze/Mummies and their faces

Oka­zu­je się, że w shel­le­ni­zo­wa­nym Egip­cie mumie mia­ły twa­rze. Gre­cy mumi­fi­ko­wa­li cia­ła swo­ich zmar­łych, na któ­rych twa­rze nakła­da­li gip­so­we maski. Po prze­ję­ciu przez Impe­rium Rzym­skie owych tere­nów, prak­ty­kę tę lek­ko zmo­dy­fi­ko­wa­no i zaczę­to zastę­po­wać maski malo­wa­ny­mi por­tre­ta­mi. Sze­rzej zna­ne są one jako por­tre­ty fajum­skie od nazwy mia­sta Fajum, gdzie zna­le­zio­no ich naj­więk­sze sku­pi­sko, acz­kol­wiek por­tre­ty mumiowe …