Dziś prze­nie­sie­my się znów do Holan­dii, jed­nak w nie­co wcze­śniej­sze cza­sy niż te, na któ­re przy­pa­da­ła dzia­łal­ność van Gogha. Odwie­dzi­my mia­stecz­ko Delft. Jako, że w Nider­lan­dach reli­gią panu­ją­cą był pro­te­stan­tyzm, nie two­rzo­no tam raczej dzieł o cha­rak­te­rze sakral­nym. Twór­czość nowo­żyt­na tam­tych tere­nów skła­da­ła się głów­nie z pej­za­ży, por­tre­tów i mar­twych natur. W tym przy­pad­ku chcia­łam wspo­mnieć kil­ka słów o Ale­go­rii malar­stwa Ver­me­era.

Jan Ver­me­er, tudzież Johan­nes Ver­me­er van Delft, uro­dził się 1632 roku w Delft i zmarł tam­że w 1675 roku. Two­rzył przede wszyst­kim sce­ny rodza­jo­we z udzia­łem kobiet. Obec­nie przy­pi­sa­no mu oko­ło 30 obra­zów i wszyst­ko wska­zu­je na to, iż to nie­mal cały jego doro­bek arty­stycz­ny. Jest to ten sam Ver­me­er, o któ­rym zro­bio­no film z Coli­nem Fir­them i Scar­lett Johans­son opo­wia­da­ją­cy histo­rię jego naj­słyn­niej­sze­go dzie­ła — Dziew­czy­na z per­łą ;)

Nie zacho­wa­ło się zbyt wie­le dzieł tego arty­sty, jed­nak­że to jest przez nie­któ­rych uwa­ża­ne za klu­czo­we (jeśli w jego dorob­ku moż­na któ­re­kol­wiek tak okre­ślić). Płót­no powsta­ło oko­ło roku 1670. Uka­za­ny jest tu praw­do­po­dob­nie sam Ver­me­er, odwró­co­ny do widza ple­ca­mi. Widzi on model­kę pod takim samym kątem jak my. Obraz inter­pre­to­wa­ny jest jako ducho­wy testa­ment, któ­ry pod­su­mo­wu­je wizje arty­stycz­ne mala­rza. Dzie­ło było praw­do­po­dob­ne bar­dzo bli­skie Ver­me­ero­wi, bowiem był w jego posia­da­niu w momen­cie śmier­ci. Ponad­to rodzi­na zadba­ła o to, by nie został on sprze­da­ny. Wdo­wa po arty­ście prze­ka­za­ła go mat­ce Ver­me­era. W 1940 roku obraz tra­fił w ręce hitle­row­ców i został ukry­ty w kopal­ni soli w Altaus­see, by sześć lat póź­niej osta­tecz­nie tra­fić do Muzeum Histo­rii Sztu­ki w Wied­niu, gdzie znaj­du­je się po dzień dzi­siej­szy.

Mnie w tym obra­zie szcze­gól­nie zachwy­ca zasło­na na pierw­szym pla­nie oraz mapa. Dokład­ność wyko­na­nia, zwa­żyw­szy na nie­wiel­ki for­mat 130 cm na 110 cm (co i tak jest dużym obra­zem jak na Ver­me­era) po pro­stu zapie­ra mi dech w pier­siach.

http://pearlmfa.org/wp-content/uploads/2013/07/VermeerSmall.jpg

Jeśli ktoś jest cie­kaw­szy dokład­niej inter­pre­ta­cji dzie­ła, bądź też chciał­by zdo­być wię­cej infor­ma­cji na jego temat, zapra­szam na tę stro­nę. Jest nie­ste­ty po angiel­sku, ale znaj­du­je się na niej ogrom­na ilość wie­dzy nt. Ver­me­era i jego całej twór­czo­ści. Oczy­wi­ście w dosko­na­łej jako­ści dzie­ło moż­na pooglą­dać tutaj albo na żywo we wspo­mnia­nym już Muzeum Histo­rii Sztu­ki w Wied­niu :)

malarstwo Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.